Cmentarz ewangelicki w Pabianicach. Historia miejsca, które przetrwało podziały
Na pabianickim cmentarzu ewangelicko-augsburskim przy ulicy Ewangelickiej spoczywa około 2000 osób. To jedno z niewielu takich miejsc w regionie, gdzie obok siebie, bez względu na wyznanie, leżą potomkowie protestanckich kolonistów i katoliccy mieszkańcy miasta. Historia tej nekropolii to opowieść o imigracji, industrialnej potędze, wojennej zawierusze i trudnym powojennym pojednaniu.
Od kolonistów do przemysłowych gigantów
Pierwsi ewangelicy pojawili się w okolicach Pabianic po 1793 roku, kiedy to w wyniku drugiego rozbioru tereny te znalazły się pod panowaniem pruskim. Kolejna fala osadników dotarła tu na przełomie XVIII i XIX wieku. Większość przybyszy była wyznania luterańskiego. W samym mieście pierwszy ślad ich obecności pochodzi z sierpnia 1820 roku – w spisie właścicieli trzynastu domów figurowały osoby tego wyznania.
Ciężka praca i umiejętności szybko zaprocentowały. W 1840 r. spośród 188 pabianickich tkaczy już 72 było luteranami, a w połowie XIX wieku stanowili oni ponad jedną trzecią mieszkańców. Wśród nich byli m.in. członkowie rodzin Krusche i Ender, którzy z małych warsztatów zbudowali imperium, stając się potentatami włókienniczej Łodzi i Pabianic. To właśnie oni, wraz z innymi fabrykantami, finansowali rozwój swojej wspólnoty, w tym budowę cmentarnego muru.
Powstanie i rozbudowa nekropolii
Parafię ewangelicko-augsburską w Pabianicach erygowano 27 września 1818 roku. Z tym wydarzeniem najprawdopodobniej wiąże się również założenie cmentarza, choć część historyków wskazuje na rok 1823, kiedy przeprowadzano regulację miasta. Początkowo nekropolia była znacznie mniejsza niż obecnie, a jej powierzchnia wynosi dziś 2,74 ha.
Rozwój cmentarza był dynamiczny. W 1852 roku obszar powiększono z powodu epidemii cholery. Dwa lata później proboszcz parafii katolickiej św. Mateusza zdecydował się odsprzedać ewangelikom 900 łokci ziemi za 98 rubli. Do transakcji ostatecznie nie doszło z powodu sprzeciwu rządu gubernialnego warszawskiego, ale teren oddano w wieczystą dzierżawę z czynszem rocznym w wysokości 3 rubli i 60 kopiejek. W 1865 r. cmentarz powiększono o 0,27 ha, a w 1890 r. o morgę ziemi (ok. 56 arów), za którą anonimowy parafianin zapłacił 1200 rubli.
Mur, który pamięta czasy świetności
W 1891 roku wzniesiono ceglany mur okalający nekropolię. Koszt prac wyniósł 1800 rubli, a część wydatków pokryli pabianiccy fabrykanci: Gottlieb Grunwald, Edward Priebe oraz Gottlieb Krusche z synami. W zamian otrzymali oni prawo do posiadania dziedzicznych, rodzinnych placów na cmentarzu. Na zewnętrznej stronie muru umieszczono białą marmurową tablicę z niemieckimi napisami „skąd” i „dokąd”, a w środku znajdował się cytat z Księgi Objawienia:
Błogosławieni są odtąd umarli, którzy w Panu umierają. Zaprawdę, mówi Duch, odpoczną po pracach swoich, uczynki ich bowiem idą za nimi (Ks. Obj. 14,13)
Napis na tablicy cmentarnej, 1891 r.
Tablica nie przetrwała do dziś – musiała zostać usunięta po 1945 roku. Na wewnętrznej stronie bramy zachował się jedynie fragment pieśni pogrzebowej: „Wo findet die seele.. – Gdzie duszy ojczyzna, jej pokój, jej raj? Tu tylko mrok, ku światła krainie ślę tęskny mój wzrok”.
Wojenna zawierucha i powojenna dewastacja
II wojna światowa przyniosła cmentarzowi poważne zagrożenie. Na mocy rozporządzenia Namiestnika Kraju Warty Arthura Greisera z 3 X 1941 r., wszelkie posiadłości kościelne przeznaczone do celów pogrzebowych miały być zawłaszczone przez państwo bez odszkodowania. Mimo protestów łódzkich władz Kościoła Luterańskiego z 25 XI 1941 i 1 XII 1941 oraz odwołań, wywłaszczenie stało się faktem. Cmentarz ewangelicki przeznaczono dla Niemców, katolicki dla Polaków, co było realizacją narodowościowej zasady (National-prinzip). Do końca 1945 r. chowano tu jednak także niemieckich katolików.
Po wojnie nekropolia wróciła w posiadanie parafii, ale w opłakanym stanie. Pomniki były zdewastowane, a grobowce rodzin Ender i Kindler zostały otwarte i splądrowane. Później na powrót zamurowano wejście do krypty Kindlerów, a kryptę Enderów przykryto płytą. Dewastacja zapoczątkowała długi proces niszczenia zabytkowych nagrobków.
Powojenne otwarcie na wszystkich mieszkańców
Przełom nastąpił w 1976 roku, kiedy urząd pastora objął Mieczysław Cieślar. Zawarł on umowę, dzięki której na cmentarzu ewangelickim mogli być chowani także innowiercy. Decyzja podyktowana była względami finansowymi i praktycznymi – miejsca pochówków mogli odtąd wykupywać wszyscy pabianiczanie, bez względu na religię i światopogląd. Dochód ze sprzedaży miejsc pozwalał utrzymywać kosztowną w utrzymaniu nekropolię.
W 1973 roku część cmentarza o powierzchni 0,46 ha, biegnąca za linią ogrodzenia w kierunku ulicy Żabiej, została odsprzedana prałatowi Stanisławowi Świerczkowi na rzecz parafii katolickiej. Powierzchnia cmentarza wyniosła wówczas 3,26 ha. W 1984 r. ewangelicka parafia zlikwidowała przejście do cmentarza katolickiego w zachodniej części, ale trzy lata później, w 1987 r., przejście łączące obie nekropolie przywrócono.
Współczesna troska o dziedzictwo
W latach 1976-1996, podczas służby pastora Cieślara, na cmentarzu poprowadzono wodociąg. W czerwcu 2003 roku wybrukowano główną aleję naprzeciwko bramy – koszt prac i materiału wyniósł około 50 000 zł. W tym samym roku przeprowadzono renowację zabytkowych nagrobków rodziny Enderów, a w 2005 roku – rodziny Krusche. Dziś cmentarz jest miejscem pamięci o ludziach, którzy budowali przemysłową potęgę Pabianic. Po lewej stronie od wejścia ciągnie się szereg nagrobków rodziny Krusche. Dwóch pierwszych brakuje – zostały zniszczone kilka lat temu podczas remontu cmentarnego muru, do którego przylegały. Jeden z nich należał do Beniamina Krusche, zmarłego w 1882 roku, który sprowadził do miasta pierwszą maszynę parową.
Historia cmentarza ewangelickiego to nie tylko opowieść o wyznaniu, ale przede wszystkim o przenikaniu się kultur i narodowości, które stworzyły nowoczesne Pabianice. To miejsce, gdzie obok siebie spoczywają potomkowie protestanckich kolonistów i katoliccy mieszkańcy, jest żywym świadectwem wspólnej, choć nie zawsze łatwej, historii. Informacje przekazało Muzeum Miasta Pabianic na podstawie publikacji „Cmentarz ewangelicko-augsburski w Pabianicach…” (Techne nr 4/2019 r.).
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!