Konflikt w pabianickim szpitalu: idealista kontra wiceprezydent. Sprawa trafia do sądu
Czy w Pabianicach możliwy jest spór między lekarzem – idealistą a urzędnikiem, który stawia interesy krewnych nad dobro pacjentów? Właśnie taki konflikt ujrzał światło dzienne w 1945 roku, a jego echo odbiło się w sądzie. Dyrektor Szpitala Miejskiego przy ulicy Szpitalnej, Stefan Vogtt-Kalinowski, w pół roku przeprowadził gruntowną modernizację placówki, ale zamiast uznania spotkał go ostry atak ze strony wiceprezydenta Jana Krupy-Skibińskiego. Spór dotyczy zwolnień personelu, nepotyzmu i oskarżeń o oszczerstwa – sprawa trafiła do sądu.
Od „wymieralni” do nowoczesnego szpitala – pół roku przełomu
Szpital przy ulicy Szpitalnej dysponuje 140 łóżkami. Przed wojną placówka nosiła w okolicy ponurą nazwę „wymieralnia” – rocznie przewijało się przez nią zaledwie 800 chorych. Gdy 1 lutego 1945 roku dyrektorem został dr Stefan Vogtt-Kalinowski, wszystko się zmieniło. Lekarz zrezygnował z czteropokojowego mieszkania przy ulicy Piotrkowskiej 203 w Łodzi, by zamieszkać w dwóch małych, źle umeblowanych pokoikach przy szpitalu – razem z żoną i dwojgiem dzieci. Chciał być na miejscu i pracować ofiarnie.
Do sierpnia 1945 roku przez szpital przeszło już 1069 pacjentów, w tym 770 chirurgicznych. W ciągu zaledwie kilku miesięcy dyrektor zrealizował imponującą listę inwestycji:
- Założył nowoczesny gabinet rentgenologiczny – dzięki pomocy dra Bryńskiego z wojewódzkiego wydziału zdrowia, który znalazł potrzebne kredyty.
- Zorganizował laboratorium chemiczne oraz oddział fizykoterapii.
- Uzyskał dla szpitala 29 morgów ziemi z reformy rolnej, prowadząc na nich gospodarstwo.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!